Okresowe przerwy w treningach

438501_88801374-1024x682Według klasyków istnieją trzy podstawowe czynniki, na bazie których sportowiec wypracowuje formę: objętość, systematyczność i intensywność treningu. Innymi słowy, chcąc błyszczeć osiągnięciami, powinno się ćwiczyć dużo, regularnie i planowo, utrzymując na stałym poziomie zdolność organizmu do generowania określonego, często maksymalnego wysiłku.

Tyle z teorii… w praktyce zaś często ocieramy się o nieregularność. Treningowe szablony pękają rozszarpywane przez brak czasu spowodowany codzienną rutyną, obowiązkami rodzinnymi, problemami w pracy, coraz krótszym dniem, przeciążeniem i przemęczeniem zimowym…

Stawka jest dość wysoka, gdyż można stracić to co z niemałym trudem wypracowaliśmy na warsztatach czy podczas treningu indywidualnego. Nabyta wiedza wyparowuje a umiejętności utleniają się jak prosta materia. Kilka dni temu pewne doświadczenie wzmocniło we mnie to przekonanie. Po ponad 15-u latach bez treningu łyżwiarskiego stanąłem na lodowisku, pewny siebie… bo kiedyś jezdziłem na łyżwach dobrze, efekty były jednak mizerne- lepiej ode mnie radziły sobie dzieci jeżdżące systematycznie od zaledwie kilku dni.

Co poradzić i jak się przed tym bronić, mając na myśli oczywiście krótsze przerwy i luki w treningach? Odwołajmy się ponownie do teorii. Wielu naukowców twierdzi, że możliwe jest utrzymanie formy na stałym poziomie nawet jeśli musimy tymczasowo zmniejszyć (do pewnego rozsądnego minimum) nasz wolumen treningowy.

Jeśli więc to czynimy, powinniśmy zadbać, aby nie tracić z pola widzenia systematyczności i intensywności- dwóch pozostałych elementów wspomnianej wyżej triady stojącej na straży naszej formy. Wystarczy to, by utrzymać system energetyczny w pogotowiu i ciągłej gotowości do wzmożonego wysiłku. Zaawansowani adepci ti, którzy stawiają przed sobą ambitniejsze cele, takie jak przepłynięcie w sezonie letnim wielu kilometrów na wodach otwartych z pewnością wykorzystają te zalecenia. Objętościowo, można zredukować trening nawet o 50% i nie cofnąć się do tyłu. Ale za tym idą pewne warunki co do systematyczności i intensywności. Nie powinniśmy obchodzić się bez treningu więcej niż 3 dni w tygodniu (okres regeneracji pomiędzy sesjami treningowymi powinien trwać optymalnie około 48 godzin).

Jeśli trenujesz 8 godzin w weekend, a odpoczywasz przez 5 dni w tygodniu nie służy to utrzymaniu dotychczasowej formy, a wręcz przeciwnie, powoduje to jej znaczną utratę.

@ malicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *