Obóz na wodach otwartych [Turcja- Karaburun 2013]

IMGA0104Kto potrafi dobrze pływać i choć raz brał udział w imprezach na wodach otwartych (takich jak obozy pływackie czy zawody) odczuwa stały niedosyt tego typu doświadczeń. Wody otwarte to nowa, lepsza pływalność oraz świeży oddech, którego po powrocie do domu stale brakuje. Dopiero, gdy ich posmakujemy, odnajdujemy prawdziwy sens określenia całkowite zanurzenie (total immersion).

Nie umniejszając walorów polskich wód otwartych, w naszej szerokości geograficznej sezon letni ma swój określony czas dlatego wyjazd do Turcji w miesiącach: wrzesień, październik czy nawet maj to dobry pomysł na kontynuację czy przedłużenie sezonu „pływania bez ścian”. W Turcji można śmiało pływać w morzu jeszcze w listopadzie. Temperatura wody wynosi ok. 25-26°C. Nasz team trenerski zaplanował treningi dwa razy dziennie, a rano mamy zamiar zaczynać je we wczesnych godzinach (tj. ok 8:00). Przygotowując się do obozu nad Morzem Śródziemnym pamiętajmy o pewnych, właściwych zabiegach. Stopień zasolenia wody wymaga zastosowania substancji natłuszczających, którymi zabezpieczamy sobie doły pachowe przed obtarciami skóry, na które możemy być narażeni pływając dłuższe dystanse.

Duży stopień nasłonecznienia z kolei powoduje, że najlepiej używać w czasie treningu czy zawodów przyciemnianych okularków, aby nie tracic komfortu pływania. Znaczny stopień kalrowności wody to wielka zaleta. Ćwiczenie techniki w pływaniu synchronicznym i draftingu w takich warunkach to niepowtarzalna przygoda. Zdobywamy niezwykłe wyczucie rytmu i rozwijamy pływalność.

Kolejną sesję pływacką na wodach otwartych w Turcji lub w innych krajach planujemy już w maju 2014 roku. Życzymy udanych treningów przygotowujących do udziału w tych imprezach oraz późniejszych sukcesów w startach na zawodach.

@ malicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *